Karolina i Łukasz – Reportaż ślubny Lublin

Cóż to było za wesele! Cóż to była za para! Emocji, których doświadczyłam podczas dnia ślubu Karoliny i Łukasz nie sposób zliczyć. Mam nadzieję, że jak najwięcej z nich udało mi się uchwycić przez aparat. Efekty mojej pracy możecie zobaczyć poniżej. Zapraszam 🙂...

Marzena i Kamil Sesja ślubna Lublin

Kto z nas nie marzy o pięknych zdjęciach ślubnych ze swojego najważniejszego dnia w życiu. Oprócz typowego reportażu ślubnego bardzo istotny jest plener ślubny. Można wykonać go w dniu wesela lub innego dnia w pobliżu miejsca naszego zamieszkania. Można też zorganizować sesję wyjazdową w miejsce bliskie Waszemu sercu. Z Marzeną i Kamilem wybraliśmy się na sesję do Kozłowieckiego Parku Krajobrazowego. Dojście na miejsce stanowiło jednak dużego wyzwanie, spacer z parkingu zająłby nam dwie godziny dlatego zdecydowaliśmy się złamać kilka zakazów 🙂 Przy okazji pozdrawiam bardzo wyrozumiałych Panów ze Straży Leśnej 😉 A efekty….sprawdźcie sami...

Sesja ślubna w starej opuszczonej szklarni – Lublin

Wiele par szuka inspiracji i pomysłów, by znaleźć niebanalne miejsce na plener ślubny. Plener ślubny Kingi i Krzyśka – Lublin Jest takie miejsce, magiczne, stare, zapomniane, porośnięte dziko przez naturę, które może być przykładem niesamowitego tła do sesji ślubnych. Bo ma istny, bajkowy klimat, niezależnie od pory roku. Mowa o starej opuszczonej szklarni, której rdzawy szkielet kontrastuje z kawałkami szkła porośniętymi zielenią i mchem. Gra świateł na potłuczonych szybach tworzy swoistą magię a rozłożyste drzewa i krzaki dopełniają piękną całość. A jak prezentowała się cała historia z opuszczonej szklarni, zobaczcie poniżej. Mam nadzieję, że po obejrzeniu Wy też poczujecie magię miejsca. A może ta realizacja stanie się inspiracją do szukania podobnych i niezwykłych? Zapraszam !...

Sesja noworodkowa – Kiedy?

Powyższe to jedno z najczęściej zadawanych nam pytań odnośnie zdjęć maluszków. Kiedy najlepiej wykonać sesję noworodkową? I dlaczego? Czy to naprawdę tak wielka różnica, jeśli zdjęcia przesuniemy o tydzień, dwa, miesiąc? Wyjaśniam więc, co, jak i dlaczego 🙂 Najpierw konkrety – najlepiej jest, kiedy sesja noworodkowa wykonana zostanie pomiędzy 5 a 14 dniem życia maluszka. Sesja noworodkowa to szczególny rodzaj zdjęć. Szczególny z różnych względów. Przede wszystkim – pracujemy z maluszkiem, który wymaga wyjątkowych warunków – ciepło, cisza, spokój, bezpieczeństwo. Po drugie – zdjęcia noworodka, jak żadne inne, możemy wykonać w sposób wyjątkowo artystyczny, dbając i przywiązując uwagę do ostatecznego efektu. Śpiący maluszek pozwala na ułożenie w pięknych pozach i zastosowanie pięknych dodatków, które w efekcie tworzą nie tylko wyjątkowy portret naszego Skarba, ale również swoiste małe dzieło sztuki. Po trzecie – trzeba szanować fakt, że pracujemy z maluszkiem, który dopiero co się urodził. Trzeba mu zapewnić spokój oraz odpoczynek. W końcu poród jest nie tylko wymagający dla mamy, ale również to duży wysiłek i spora dawka emocji dla naszego malucha. Czy z tych właśnie powyższych względów nie powinno się poczekać 3-4 tygodnie, aby zdjęcia były łatwiejsze i mniej męczące dla naszego malucha? Ano właśnie nie. 1. Przede wszystkim – maluchy zaraz po porodzie mniej więcej do końca drugiego tygodnia życia zwykle dość dużo śpią. Większość z nich w tym okresie przesypia dużą część dnia (za to z nocami bywa różnie ;)), co więcej duża część z nich śpi na tyle mocno, że przebieranie, zwykła rozmowa czy harmider bądź zmiana pampersa nie są w stanie ich tak łatwo wybudzić. Co z kolei powoduje, że mamy możliwość łatwiejszej pracy z maluszkiem (przebranie,...